Cyfryzajca – czy mamy się czego bać?

Cyfryzajca – czy mamy się czego bać?

Oto nadchodzi cyfryzacja

Według planów Unii Europejskiej zaprzestanie rozpowszechniania programów telewizyjnych przez sygnał analogowy nastąpić ma do końca 2012 r. W większości krajów UE, również i w Polsce, rozpoczęto już proces wprowadzania cyfrowej telewizji naziemnej. 

Nie trzeba wcale żadnych specjalistycznych badań, żeby stwierdzić, że telewizor jest nieodzownym elementem wyposażenia w każdym polskim domu.

Według danych GUS z 2010 r. w Polsce jest około 14,5 mln gospodarstw domowych, a ponad 90 proc. Polaków przyznaje, że posiada co najmniej jeden odbiornik, przy którym przeciętnie spędza prawie 4 godziny dziennie. Mimo rosnącej popularności Internetu telewizja nadal jest dla większości Polaków nierzadko jedynym „oknem na świat”. Z danych Instytutu GFK Polonia wynika, że aż 11,4 mln osób w Polsce korzysta z tzw. telewizji darmowej (dostępnej ze zwykłej anteny), natomiast 26,6 mln widzów ma dostęp do telewizji płatnej. Oferta programowa jest owszem bogata i zróżnicowana pod względem treści, ale tylko dla tych, którzy mają „kablówkę” lub korzystają z telewizji cyfrowej. Natomiast pozostałej części widzów pozostają tylko 3 programy (w tym 2 nadawcy publicznego), o zasięgu zbliżonym do ogólnopolskiego. Pozostałe komercyjne programy naziemne mają zasięg ponadregionalny (w liczbie 3), natomiast na rynek nadawców lokalnych i regionalnych składa się 8 programów komercyjnych oraz 16 programów telewizji publicznej.

Wśród dostępnych obecnie form przekazu programów telewizyjnych wyróżniamy: telewizję naziemną, wykorzystującą do emisji programów nadajniki znajdujące się na powierzchni Ziemi, telewizję satelitarną, wykorzystującą nadajniki umieszczone na sztucznych satelitach Ziemi, telewizję kablową, realizowaną za pomocą techniki przewodowej, telewizję przenośną (ruchomą), będącą odmianą naziemnej telewizji cyfrowej, dostosowaną do odbioru przez małe urządzenia przenośne oraz telewizję dostarczaną za pomocą cyfrowych linii abonenckich, łączącą w sobie elementy telewizji kablowej i internetowej (IPTV).

Cyfrowe korzyści

Naziemna telewizja cyfrowa to – mówiąc najprościej – telewizja odbierana jak obecna, tylko o lepszej, bo cyfrowej jakości obrazu i dźwięku. Do tej pory możliwość odbioru telewizji cyfrowej zarezerwowana była wyłącznie dla abonentów platform satelitarnych i kablowych. Już od 2009 r. w Polsce sukcesywnie postępują prace nad wdrażaniem na obszarze całego kraju naziemnej telewizji cyfrowej. Część mieszkańców korzysta już z oferty nadajników naziemnej telewizji cyfrowej DVB -T. Od połowy lipca br. emitowane są materiały filmowe i spoty reklamowe w ramach kampanii promującej proces wdrażania naziemnej telewizji cyfrowej na antenach TVP, Polsatu, TVN, TV 4 oraz TV Puls. Według planów Ministerstwa Infrastruktury wyłączenie sygnału analogowego nastąpić ma w 2013 r.

Cyfryzacja Polski nie jest tematem ani łatwym, ani też przyjemnym, jednak nie jest możliwe jego uniknięcie. Wprowadzenie naziemnej telewizji cyfrowej zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech czy innych krajach europejskich jest bezpośrednim efektem nie tylko postępu technicznego, ale i odpowiedzią na potrzeby rozwojowe naszego kraju, jak i zobowiązania międzynarodowe. Polska, jako członek Unii Europejskiej, zobowiązana jest do realizacji określonych wytycznych i celów, które wyznacza Komisja Europejska. Jeśli więc Polska nie dołączyłaby do grona państw, które wdrażają telewizję cyfrową, nie tylko skazałaby się na wielomilionowe kary pieniężne, ale także świadomie przyłożyłaby rękę do procesu wykluczania cyfrowego swoich obywateli. Wykluczenie społeczne jest jedną z przeszkód tworzenia dynamicznie rozwijającej się gospodarki opartej na wiedzy, zdolnej do stawienia czoła konkurencji oraz zapewniającej zrównoważony rozwój gospodarczy, który przyczynia się do wzrostu zatrudnienia i większej spójności. Cyfryzacja otwiera dotychczas niewyobrażalne możliwości rozwoju społeczeństwa informacyjnego w naszym kraju. Naziemna telewizja cyfrowa w Polsce jest przede wszystkim narzędziem przeciwdziałania wykluczeniu informacyjnemu. Obecnie mieszkańcy szczególnie mniejszych miejscowości ze względu na duże odległości od nadajników mają dostęp zaledwie do 2 lub 3 kanałów telewizyjnych. Naziemna telewizja cyfrowa natomiast docierać będzie wszędzie (pod warunkiem posiadania odbiornika oraz znajdowania się w zasięgu sygnału) i umożliwi dotarcie do odbiorców, którzy wcześniej z powodów ekonomicznych i technicznych nie mieli dostępu do pakietu dużej liczby kanałów o wysokiej jakości i zróżnicowanej treści, oraz zaangażowanie obywateli w życie polityczne, społeczne i gospodarcze.

Rozwój społeczeństwa informacyjnego to nie tylko zwiększenie dostępu do Internetu, to także umożliwienie dostępu do programów telewizyjnych – zarówno informacyjnych, jak i rozrywkowych w najwyższej jakości obrazu i dźwięku. Większa liczba kanałów telewizyjnych i oferujących je stacji telewizyjnych, a co za tym idzie i większa konkurencja, w naturalny sposób wymusi na nadawcach rywalizację o widza przez wysoką jakość i różnicowanie oferty programowej.

Cyfryzacja umożliwi również zwolnienie części częstotliwości, co jest bardzo istotne ze względów strategicznych dla polskiej gospodarki, ponieważ w wyniku intensywnego rozwoju w ostatnich latach telefonii komórkowej i transmisji szerokopasmowej pojawiły się bariery dalszego rozwoju związane z niedostatkiem wolnych częstotliwości radiowych dla tych i innych technik. Dzięki cyfryzacji możliwe będzie zagospodarowanie pasma częstotliwości dotychczas wykorzystywanego do nadawania sygnału analogowego, co pozwoli na dalszy rozwój nowoczesnych technik, wpływając tym samym na rozwój gospodarczy oraz poprawę stabilności i bezpieczeństwa kraju. W dobie zaawansowanych technik komputerowych praktycznie każde państwo może stanąć w obliczu cyberterroryzmu czy innego zagrożenia, dlatego też rola naziemnej telewizji cyfrowej jest w tej kwestii niebagatelna, ponieważ dzięki rozbudowanej sieci nadajników możliwe jest dotarcie w sytuacjach związanych z zagrożeniami do wszystkich obywateli z informacjami i ostrzeżeniami.

Stary czy nowy

Wprowadzenie na terytorium Polski naziemnej telewizji cyfrowej wiązać się będzie z koniecznością zakupu przez osoby korzystające z odbiorników telewizyjnych starszych typów, które nie są przystosowane do odbioru telewizji cyfrowej, odpowiednich urządzeń umożliwiających odbiór sygnału cyfrowego. Takie urządzenia to dekodery lub inaczej set-top-boxy (STB), które przekształcają sygnał cyfrowy w taki sposób, by mógł być odbierany przez odbiornik telewizji analogowej. Jeśli użytkownik nie zaopatrzy się w taki dekoder – nie będzie mógł odbierać sygnału cyfrowego.

Większość polskich gospodarstw domowych stanie w obliczu konieczności zakupu takiego dekodera, którego szacunkowy koszt to 210–280 zł. Zapewne cena ta może ulec obniżeniu ze względu na zwiększające się zainteresowanie dekoderami i uruchomieniem masowej produkcji. Z pewnością jednak dla niektórych osób nawet zakup specjalnej przystawki do odbiornika za kilkadziesiąt złotych może okazać się wydatkiem przewyższającym domowy budżet. Może warto byłoby, aby rząd pomyślał o dofinansowaniu zakupu dekoderów dla osób, które osiągają najniższy dochód, oraz dla emerytów i rencistów. Skoro naziemna telewizja cyfrowa ma docierać do odbiorców, którzy wcześniej z powodów ekonomicznych i technicznych nie mieli dostępu do pakietu dużej liczby kanałów o wysokiej jakości i zróżnicowanej treści, a tym samym powszechnego dostępu do informacji, usług, edukacji i rozrywki – to kwestią wręcz absurdalną byłoby, gdyby przeważał o tym zakup dekodera. Jeśli więc nie w całości, to dobrym rozwiązaniem byłoby chociaż częściowe partycypowanie w kosztach zakupu dekodera przez państwo. Użytkownicy nowoczesnych telewizorów natomiast są w bardziej komfortowej sytuacji, ponieważ muszą się tylko upewnić, że ich odbiornik obsługuje kodowanie w systemie MPEG-4.

Jak to robią inni

Ponieważ cyfryzacja nie jest kwestią wyboru, należy po prostu ją zaakceptować, gdyż każdy prędzej czy później zostanie postawiony przed faktem dokonanym, że oto nie ma już zwykłej analogowej telewizji, a wszechobecnie panuje telewizja cyfrowa. Po 2015 r. zgodnie z ustaleniami Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej częstotliwości przestaną być chronione, co oznacza w praktyce, że obraz odbierany metodą analogową nie będzie nadawał się do oglądania. Zmiana z sygnału analogowego na cyfrowy jest również konieczna ze względu na niską wydajność nadawania analogowego. Dzięki naziemnej telewizji cyfrowej odbiorca będzie miał swobodny dostęp do większej liczby programów telewizyjnych i zróżnicowanych treści. O zaletach naziemnej telewizji cyfrowej można napisać dużo, najważniejszy jest jednak fakt, iż w porównaniu do telewizji analogowej jest bardziej odporna na wiele zakłóceń, dlatego też może oferować dużo lepszą jakość obrazu i dźwięku. Oprócz dostępu do szerokiej oferty programowej telewizji wysokiej rozdzielczości – HDTV (ang. High Definition TV) użytkownicy będą mogli korzystać z systemu „video na żądanie” (VOD – Video On Demand), informacji tekstowej o programach, włączania napisów w różnych wersjach językowych etc. Nie da się ukryć, że w procesie cyfryzacji niektóre kraje nas wyprzedzają, jednak postęp prac jest już bardzo zaawansowany. W Niemczech, przykładowo, cyfryzacja wprowadzana była częściowo, tj. na poszczególnych obszarach kraju sukcesywnie wyłączano sygnał analogowy. Niemiecki rząd zdecydował się wspólnie z ośrodkami opieki społecznej na pokrycie części kosztów dla najmniej zamożnych mieszkańców. Wielka Brytania rozpoczęła wdrażanie cyfrowej telewizji naziemnej już w 1996 r. Tu również podjęto decyzję o pomocy finansowej, która w tym przypadku objęła osoby starsze, które ukończyły 75 lat lub były niepełnosprawne. Duży nacisk położono na zaawansowaną kampanię informacyjną, która obejmowała takie działania marketingowe jak reklamy w telewizji regionalnej, plakaty informujące o akcji, ulotki i listy wysłane do mieszkańców, eventy promujące akcję oraz uruchomienie specjalnej strony internetowej i infolinii poświęconej cyfryzacji. Anglicy mogli także liczyć na informację w sklepach z urządzeniami technicznymi. W Chorwacji natomiast, podobnie jak we Włoszech, pomoc finansową w zakupie dekodera uzyskali obywatele, którzy opłacali abonament radiowo-telewizyjny. Wymagająca polemiki jest z pewnością kwestia ponoszenia przez użytkowników kosztów dostosowania posiadanych telewizorów do odbioru cyfrowej telewizji naziemnej i rola państwa, które zarówno musi zapewnić odpowiednią kampanię informacyjną i wsparcie merytoryczne dla mieszkańców oraz pomoc finansową, jeśli nie dla wszystkich, to dla określonych grup społecznych. Informowanie społeczeństwa już się odbywa. Uruchomione zostały rządowa strona internetowa www.cyfryzacja.gov.pl, skrzynka mailowa oraz linia telefoniczna. Na co dzień w telewizji można oglądać także krótkie spoty informacyjne.

DVB-T, czyli co sprzedawca wiedzieć powinien

26 lipca br. opublikowana została ustawa dająca formalno-prawne podstawy do wdrożenia cyfrowej telewizji w Polsce. Nie da się ukryć, że jej wprowadzenie spowoduje duże zamieszanie przy sprzedaży odbiorników DVB-T, zarówno dla sprzedawców, jak i klientów. Nowością ma być konieczność każdorazowego informowania kupującego, że dane urządzenie jest zgodne lub też nie z wymaganiami technicznymi. Stosowny zapis na ten temat znalazł się w ustawie o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej z dnia 30 czerwca 2011 r. Przedsiębiorca, którego działalność polega na sprzedaży odbiorników cyfrowych, jest obowiązany umieścić w miejscu widocznym i łatwo dostępnym informację dla potencjalnego nabywcy następującej treści:

„Jedynie odbiorniki cyfrowe zgodne z wymaganiami określonymi w przepisach dotyczących wymagań technicznych i eksploatacyjnych dla urządzeń konsumenckich służących do odbioru cyfrowych naziemnych transmisji telewizyjnych umożliwiają odbiór naziemnej telewizji cyfrowej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”.

Niezbędne wymagania techniczne i eksploatacyjne dla odbiorników cyfrowych służących do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej reguluje rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 18 grudnia 2009 r., wydane na podstawie artykułu 132 ust. 3 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne. Powyższe rozporządzenie określa podstawowe parametry, jakie powinny spełniać odbiorniki telewizji cyfrowej DVB-T, tzw. set-top-boxy i telewizory, aby poprawnie odebrać i zdekodować sygnały wizji i fonii cyfrowego naziemnego sygnału telewizyjnego nadawanego z terytorium RP. Szczegółowe informacje na temat klasyfikacji i wymagań odbiorników DVB-T znajdują się w dokumencie „Wymagania na odbiornik dla polskiej naziemnej telewizji cyfrowej Profil 0, 1 i 2 Wersja 0.6, opracowanym przez grupę ds. techniki i sprzętu Międzyresortowego Zespołu ds. Telewizji i Radiofonii Cyfrowej. Odbiorniki DVB-T zgodnie z wymaganiami technicznymi dopuszczone do sprzedaży mogą mieć trzy specyfikacje techniczne, nazywane profilami:

– profil 0 dotyczy odbiornika telewizyjnego (tzw. zappera),

– profil 1 – odbiornika interaktywnego lokalnie (bez kanału zwrotnego),

– profil 2 – odbiornika interaktywnego dwukierunkowo (z kanałem zwrotnym).

Obecnie w sprzedaży dostępne są podstawowe odbiorniki profilu 0. Natomiast odbiorniki profilu 1 i 2 dotyczą przyszłościowych rozwiązań związanych z odbiorem płatnych programów kodowanych i ewentualnego dostępu do Internetu. Odbiornik cyfrowy powinien zapewniać odbiór sygnałów DVB-T nadawanych w zakresach:

– VHF (174–230 MHz) w kanałach o szerokości 7 MHz,

– UHF (470–862 MHz) w kanałach o szerokości 8 MHz

oraz automatycznie przeszukiwać cały zakres częstotliwości dostępnych dla głowicy w.cz. i parametry te zapisywać na liście kanałów.

Odbiorniki profilu 1 i 2 mają przewidziane dodatkowe możliwości związane z przyszłościowymi usługami pozwalającymi na dostęp do płatnych kanałów telewizyjnych i Internetu. Powinny być także wyposażone w gniazdo dostępu warunkowego CA, tzw. smart card, na określony typ karty dekodującej lub moduł CI (Common Interface) na moduły CAM do dekodowania programów kodowanych przez stacje telewizyjne. Odbiornik cyfrowy profilu 2 powinien być wyposażony w co najmniej jeden interfejs kanału zwrotnego spośród wymienionych poniżej:

– Ethernet zgodny z IEEE 802.3 (co najmniej 100Base-T, Auto-sense DHCP),

– WLAN zgodny z IEEE 802.11, b, g,

– modem V.90 (56 kbit/s).

Odbiornik cyfrowy może być wyposażony w lokalny interfejs danych spośród wymienionych poniżej:

– RS – 232C,

– USB 2.0,

– Ethernet (co najmniej 100Base–T),

– WLAN zgodny z IEEE 802.11,

– Bluetooth 2.0,

– FireWire zgodny z IEEE 1394.

Większość odbiorników ma wejście USB do dołączenia twardego dysku i realizacji funkcji PVR do nagrywania programów TV.

W celu podniesienia funkcjonalności odbiornika cyfrowego po wprowadzeniu na rynek oraz zapewnienia możliwości usunięcia późno wykrytych błędów w oprogramowaniu niezbędny jest mechanizm zdalnej aktualizacji oprogramowania. Moduły te mogą stanowić kompletny system, tzn. drivery, system operacyjny i aplikację albo poszczególne składniki systemu, jak uaktualnione części oprogramowania systemowego lub nowe aplikacje, np. bardziej atrakcyjna grafika EPG, poprawa czcionek. Odbiornik powinien być przygotowany do aktualizowania oprogramowania drogą radiową, dzięki czemu jego funkcje i możliwości mogą być poszerzane. Zaleca się, aby nadawanie nowego oprogramowania dla odbiorników (System Software Update – SSU) odbywało się przez całą dobę, a odbiorniki mogły przejść w stan pobierania po przełączeniu w tryb czuwania. W porze nocnej szybkość transmisji SSU może być większa niż w ciągu dnia, jeśli z powodu przerwy w nadawaniu niektórych programów będzie dostępne dodatkowe pasmo. Dysponent częstotliwości powinien udostępnić w multipleksie o największym zasięgu kanał do realizacji usługi SSU o przepływności min. 64 kb/s na zamówienie producenta lub dystrybutora urządzeń odbiorczych.

Większość odbiorników DVB-T ma możliwość wymiany oprogramowania przez pobranie ze strony producenta nowej wersji i wgranie jej do pamięci USB. Według wymagań technicznych opisanych powyżej każdy odbiornik powinien mieć możliwość automatycznego pobierania aktualizacji oprogramowania drogą radiową przez wejście antenowe, podobnie jak ma to miejsce w przypadku odbiorników satelitarnych. Jest to bardzo wygodna funkcja dla klienta, ponieważ zwalnia go z konieczności śledzenia informacji na ten temat na stronach producenta odbiornika i kopiowania aktualizacji na nośnik USB, co dla większości użytkowników będzie czynnością nie do zrealizowania.

Część odbiorników DVB-T, które sprzedawano dotychczas, może mieć możliwość uruchomienia dekodera E-AC-3 po wgraniu nowego oprogramowania. Zależy to od platformy (procesora), na jakiej zbudowano odbiornik. W nowszych konstrukcjach dekoder E-AC-3 może być odblokowany programowo (np. dekodery RWT DTV-441T i DTV-451T). Napisy w teletekście powinny zawierać polskie litery. Nie może brakować liter w opisach informacyjnych EPG. Napisy na ekranie mają być zgodne z obowiązującymi europejskimi normami. W przypadku jednoczesnego nadawania teletekstu i napisów dialogowych DVB w tym samym języku i rodzaju wyświetlanie napisów dialogowych DVB powinno mieć wyższy priorytet. Użytkownik powinien być w stanie wybrać domyślny i preferowany pierwszy i drugi język napisów dialogowych DVB.

Zgodny lub nie z wymaganiami technicznymi

Identyfikację, czy dany odbiornik DVB-T jest zgodny z wymaganiami technicznymi, należy rozpocząć od sprawdzenia instrukcji obsługi, w której powinna być zawarta specyfikacja odbiornika. Jeśli jej nie ma – możemy podejrzewać, że odbiornik DVB-T może nie spełniać wymagań technicznych. W takiej sytuacji pozostaje sprawdzenie odbiornika na stronie WWW producenta. W ramkach zamieszczamy opisy parametrów torów wizji i fonii, które musi spełniać odbiornik, aby odbiór obrazu i dźwięku był możliwy.

Sprzedawca w praktyce może jedynie sprawdzić najszybciej to, czy odbiornik ma odpowiednie gniazda, które są określone w profilu odbiornika. Odbiornik powinien zawierać obowiązkowo złącza: gniazdo wejściowe w.cz. – IEC, HDMI, SCART, S/PDIF i stereo cinch. Brak jednego z tych złączy powoduje, że odbiornik nie jest zgodny z wymaganiami technicznymi, ale jest sprawny i jedynie mniej funkcjonalny. Liczba gniazd jest jednym z czynników wpływających na jego cenę. Mniejsza ich liczba umożliwia wykonanie mniejszej obudowy tańszego odbiornika. Przykładowo, w sprzedaży dostępne są odbiorniki DVB-T tylko ze złączem SCART lub tylko HDMI. Odbiornik tylko ze złączem SCART jest przeznaczony do telewizorów kineskopowych, natomiast z HDMI będzie można dołączyć tylko do telewizora z wejściem HDMI, ale nie będzie zgodny z wymaganiami technicznymi.

Często odbiorniki DVB-T nie mają wyjścia sygnału cyfrowego S/PDIF, służącego do przesyłania dźwięku wielokanałowego Dolby Digital i Dolby Digital E-AC-3 do zestawów kina domowego. Dla większości odbiorców telewizji jest ono zbędne, ponieważ niewiele osób, do których jest kierowana telewizja DVB-T, ma zestaw kina domowego, ale taki odbiornik także jest zaliczany do niezgodnych z wymaganiami technicznymi.

Rada. Sprzedawco informuj kupujących, że odbiornik z mniejszą liczbą gniazd niż opisana niżej jest niezgodny z wymaganiami technicznymi, ale nadal funkcjonalny – w zależności od rodzaju telewizora, z jakim będzie współpracować.

Czy niezgodne odbiorniki DVB-T zamilkną?

Groźniejszy dla użytkowników DVB-T w przyszłości będzie możliwy zanik dźwięku poszczególnych stacji TV. Zgodnie z wymaganiami technicznymi odbiornik DVB-T musi mieć dekoder dwóch strumieni cyfrowych fonii: MP2 MPEG-2 warstwa II i E-AC-3 Dolby Digital Plus (DD+).

Jeżeli odbiornik ma dekoder E-AC-3, to dekoduje także sygnał AC-3, w którym obecnie nadawana jest fonia wybranych stacji telewizyjnych w multipleksie.

Większość odbiorników DVB-T dekoduje MP2 i ma Dolby Digital (DD) AC-3, a nie ma E-AC-3. Jednak dekoder fonii E-AC-3 jest najważniejszy. Docelowo dźwięk będzie nadawany właśnie tylko w E-AC-3. Zagwarantuje to szersze pasmo dla wizji, dzięki czemu obraz będzie nadawany z lepszą jakością. Dotychczas nadawane programy telewizyjne są nadawane w MP2 i DD zamiast DD+.

Wprowadzenie trzech standardów nadawania fonii zamiast jednego E-AC-3 spowodowane było brakiem koderów E-AC-3 wykorzystywanych do nadawania rynku na starcie MUX2. Szkoda, że od początku nie zaczęto nadawać DD+, co wyeliminowałoby problem fonii.

Jak sprawdzić, czy odbiornik DVB-T ma dekoder E-AC-3?

Informacja o dekoderze E-AC-3 powinna być zawarta w specyfikacji technicznej odbiornika dostarczanej przez producenta. W praktyce jedynie połączenie odbiornika z anteną i telewizorem umożliwi sprawdzenie, czy odbiornik ma dekoder E-AC-3. Niestety, jesteśmy na jednym z kolejnych etapów wdrażania DVB-T i nie ma jeszcze obowiązku nadawania tylko w E-AC-3. Jedynie Telewizja Polska nadaje program TVP 1, należący do MUX-3, z dźwiękiem w tym systemie. Na razie MUX-3 jest nadawany w wybranych rejonach kraju, co dodatkowo utrudnia sprawdzenie, czy będzie dekodował fonię E-AC-3. Ta wada może się objawić dopiero za kilka lat. Mając na ekranie obraz bez fonii, użytkownik będzie myślał, że popsuł się dźwięk. Niestety, odbiornika nie da się naprawić, ponieważ nie ma on zainstalowanego dekodera fonii E-AC-3.

Uwaga! Odbiornik DVB-T bez fonii E-AC-3 nie powinien być sprzedawany, jest niesprawny technicznie, uniemożliwia dekodowanie dźwięku w tym systemie. Ta wada może się ujawnić dopiero za kilka lat!

Telewizja Polska rozpoczęła nadawanie programu TVP 1 ze ścieżką dźwiękową E-AC-3. Ma ona szereg zalet – umożliwia między innymi nadawanie sygnału audiodeskrypcji. Audiodeskrypcja to przeznaczony dla osób niewidomych opis słowny ważnych informacji wizualnych, takich jak przebieg akcji, wygląd bohaterów, wnętrz czy krajobrazów. Pozwala on osobom niewidomym podążać za fabułą filmu i rozumieć, co się dzieje na ekranie. Telewizja Polska przygotowuje audiodeskrypcję od 4 lat. Obecnie można ją także nadawać w telewizji cyfrowej. Dźwięk z audiodeskrypcją będzie nadawany jako druga fonia dodatkowa, którą opcjonalnie będzie można włączyć w odbiorniku. Warto dodać, że zgodnie z nowymi zapisami tzw. ustawy medialnej, które weszły w życie 23 maja br., nadawcy zostali zobowiązani do zapewnienia dostępności programów dla osób niepełnosprawnych z powodu dysfunkcji narządów wzroku lub słuchu. Ma to obejmować udogodnienia w postaci emisji audiodeskrypcji, napisów dla niesłyszących oraz tłumaczeń na język migowy. Mają one objąć co najmniej 10 proc. kwartalnego czasu nadawania programu, z wyłączeniem reklam i telesprzedaży. Próg może zostać obniżony wyłącznie z powodu uwarunkowań technicznych, specjalizacji ramówki lub oferty w określonym czasie antenowym oraz potrzeb odbiorców. Decyzję w tej sprawie może podjąć Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji

Sprzedawco, polecaj klientom odbiorniki DVB-T tych firm, których dokumentacja techniczna jest sprawdzona, które mają możliwość aktualizacji oprogramowania, np. przez stronę WWW, i stale prowadzą weryfikację problemów z odbiornikiem.

Podsumowując, sprzedawca ani klient nie jest w stanie samodzielnie określić w 100 proc., czy odbiornik DVB-T jest zgodny z wymaganiami technicznymi. W obecnej sytuacji obowiązek ten spada na producenta. Jedynie specjalny urząd, który badałby odbiorniki i dawał certyfikat dopuszczający odbiornik do sprzedaży wraz ze stosowaną naklejką na opakowaniu, dawałby stuprocentową gwarancję,. z czego zadowoleni byliby sprzedawcy, a przede wszystkim klienci. Niestety, zabrakło pieniędzy na uruchomienie takiej instytucji.

Jak wiadomo, nie od razu Kraków zbudowano, tak samo ogólnokrajowa cyfryzacja nie jest możliwa do wprowadzenia z dnia na dzień. Już od 2007 r. trwają prace wdrożeniowe, których zaawansowanie każdy użytkownik może śledzić na bieżąco. Wymaganą przez UE datą przejścia na sygnał cyfrowy dla Europy jest czerwiec 2015 r. Polska zobowiązała się przed Unią do wyłączenia sygnału analogowego przed 2014 r. Z pewnością nie da się całkowicie uniknąć opóźnień, jednakże Polska może wykorzystać rozłożenie w czasie prac nad cyfrową telewizją naziemną i skorzystać z doświadczeń i wzorców innych krajów, które są na wyższym poziomie zaawansowania prac. Czas biegnie nieubłaganie. Do całkowitego wyłączenia telewizji analogowej pozostało nieco ponad 660 dni. Jednak prawdziwy sprawdzian przygotowania czeka producentów i sprzedawców, gdyż to właśnie oni będą doradzać użytkownikom, jaki odbiornik telewizyjny i jaki dekoder najlepiej kupić.

 

W następnym numerze przedstawimy szczegółowy opis dostępnych dekoderów do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej.

 

 

W artykule wykorzystano następujące materiały:

1) Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 18 grudnia 2009 r. w sprawie wymagań technicznych i eksploatacyjnych dla urządzeń konsumenckich służących do odbioru cyfrowych naziemnych transmisji telewizyjnych;

2) Wymagania na odbiornik dla polskiej naziemnej telewizji cyfrowej profil 0, 1 i 2 Wersja 0.6, przygotowanie: Grupa ds. Techniki i Sprzętu Międzyresortowego Zespołu ds. Telewizji i Radiofonii Cyfrowej, koordynacja: Sekcja Telewizji i Radiofonii Cyfrowej Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, Warszawa, czerwiec 2009;

3) Dobre praktyki w zakresie nadawania DVB-T w Polsce, Grupa ds. Techniki i Sprzętu Międzyresortowego Zespołu ds. Telewizji i Radiofonii Cyfrowej, Warszawa, maj 2011;

4) Plan Wdrażania Telewizji Cyfrowej w Polsce, Ministerstwo Infrastruktury, Warszawa 2010.

 

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *