Ogród w stylu EKO

Ogród w stylu EKO

Wbrew utartym opiniom, bycie w zgodzie z naturą nie wymaga szczególnych umiejętności ani nadmiernego trudu. Przy zastosowaniu się do podstawowych zasad rządzących przyrodą możemy z łatwością kształtować najbliższe nam otoczenie. Dobierając odpowiednie narzędzia i trzymając się rytmu natury i my możemy stworzyć ogród w stylu EKO.

Zasada 1 – w przyrodzie nic nie ginie

Przyroda jest samowystarczalna, co dla naszego ogrodu oznacza, że dzięki jego własnym zasobom możemy uzyskać np. środki potrzebne do użyźnienia gleby. Przykładowo, dzięki kompostowaniu organicznych odpadów, otrzymamy doskonały, ekologiczny nawóz. Kompostownik można zbudować samodzielnie z desek na kształt kwadratowego pojemnika lub zakupić gotowy.

Humus, czyli próchnica uzyskiwana w procesie naturalnego rozkładu substancji organicznych, to jeden z najbardziej odżywczych nawozów. Jego ekologiczny sposób pozyskiwania jest doskonałą alternatywą dla sztucznych środków kupowanych w sklepach. Do kompostu wrzucać można na przykład skoszoną trawę, chwasty pozbawione nasion, liście, a także organiczne odpadki kuchenne, np. skorupki jajek – tłumaczy Marcin Liszyński, ekspert STIGA.

Jeśli w ogrodzie mamy drzewka lub krzewy, na ekologiczny nawóz wykorzystać można także ścięte i opadłe gałęzie. Pojedyncze sztuki wrzucić można bezpośrednio do kompostu, jednak –  aby zagospodarować ich większą ilość – niezbędne są odpowiednie urządzenia. Marcin Liszyński podpowiada:
Całe gałęzie trudno się kompostują i zajmują dużo miejsca. Dzięki przepuszczeniu ich przez rębarkę uzyskuje się trociny, które bez problemu rozłożą się w kompoście. Dodatkowo, wióry stosuje się jako ściółkę – np. pod iglaki i róże, co utrudnia rozwój chwastów i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia gleby. Podręczne ogrodowe rębarki są zasilane elektrycznie – dzięki nim bez nużącego, ręcznego ciosania jak i bez spalin poradzimy sobie z gałęziami o średniej grubości.

Zasada 2 – woda zawsze wraca

Jedną z popularnych, proekologicznych praktyk jest zbieranie i magazynowanie deszczówki. Najprościej łapać ją do dużego pojemnika (np. drewnianej beczki) ustawionego pod rynną, po której spłynie do niego woda z całej połaci dachu. Zebraną wodą można podlewać przydomowy warzywniak czy trawnik. O odpowiedni poziom nawilżenia trawnika można też zadbać w nieco inny sposób. – Wybierając kosiarkę do ogrodu zwróćmy uwagę na modele z systemem mulczującym. Takie urządzenie podczas koszenia bardzo drobno rozdrabnia trawę, jesienią mulczować można także zalegające w ogrodzie liście. Maleńkie ścinki opadają pomiędzy źdźbła trawy i tworzą kilkumilimetrowy płaszcz chroniący podłoże trawnika przed przesuszaniem. Dodatkowo, jako odpady organiczne, rozkładające się ścinki naturalnie nawożą murawę – mówi Marcin Liszyński, ekspert STIGA. Używanie kosiarki z systemem mulczującym jest szczególnie dobrym rozwiązaniem w przypadku, gdy nie mamy miejsca na zrobienie dużego kompostownika. Ścięta trawa opadnie na ziemię i rozłoży się, zatem nie będzie już konieczności jej zgrabiania i składowania.

Zasada 3 – bez CO2

Stosując naturalne metody wspomagające rozwój roślin, nie zapomnijmy o doborze urządzeń, które nie kłócą się z ekologicznym charakterem wykonywanych prac. Nie znaczy to jednak, że wszystkie czynności musimy przeprowadzać ręcznie! – W ekoogrodzie nie ma miejsca na urządzenia spalinowe.
Ekologiczna pielęgnacja odbywać powinna się przy użyciu narzędzi zasilanych akumulatorowo lub elektrycznie. Są one lekkie, bardzo cicho pracują i nie emitują do atmosfery szkodliwych substancji – mówi ekspert STIGA. Z akumulatorowymi nożycami czy elektrycznym sekatorem szybciej też uporamy się z np. przycięciem żywopłotu, niż gdybyśmy prace te mieli wykonywać przy użyciu ciężkich, ręcznych narzędzi.

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *