Róż jak synonim kiczu. A odcienie?

Róż jak synonim kiczu. A odcienie?

Przesada w stosowaniu koloru różowego może się kojarzyć z kiczem: różowe zasłony, meble, stroje dla psa i kota, dywany, ściany i cały właściciel. Dom jak z koszmarnej bajki. A jeśli mimo to macie słabość do różowego to może warto spróbować poeksperymentować z odcieniami? Oto parę przykładów na zastosowanie odcieni różu tuż przy oknach.

Kolor różowy, przesadnie wykorzystywany w kreacjach mody stał się synonimem kiczu i infantylności. Potencjał tej barwy tkwi w jej odcieniach: umiejętnie dobrany i zestawiony sprawia, że wnętrze staje się intrygujące, a aranżacje z wykorzystaniem fioletu i amarantu nabierają tajemniczego uroku.

Róż to nie tylko ulubiony kolor dorastających dziewczynek, obok podstawowej wersji mamy do dyspozycji całą paletę intensywnych i głębokich odcieni: ciemny, pudrowy różowy, fuksja, karmazyn czy malina. Fiolet obok swojej powszechnie znanej postaci posiada wiele egzotycznych wersji: ametystowy, purpurowy, oberżyna, delikatny lila róż czy chłodna lawenda. Idealnie pasują do jasnych odcieni drewna, piaskowego koloru cegieł, czy białych dekoracji. Te kolory wydobywają także i podkreślają cały urok zieleni, dlatego fioletowe rolety to sprawdzone tło dla parapetowej kolekcji roślin doniczkowych.

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *