Nowoczesna łazienka to zautomatyzowana łazienka. Tak przynajmniej twierdzą Brytyjczycy z firmy o wdzięcznej nazwie: Bathomatic. Ich sztandarowy produkt nazywa się tak samo i daje użytkownikowi kontrolę nad swoją łazienką poprzez systemy sterowania umieszczone na ścianie a także z dowolnego miejsca poprzez komputer, PDA czy smartfon. Do tego jeszcze odrobina multimediów o równie wdzięcznej nazwie: Bathovision, czyli system multimedialny w łazience. Brzmi obiecująco.
Zacznijmy jednak od Bathomatic. Kluczowym rozwiązaniem jest zautomatyzowana wanna. Wręcz inteligentna wanna. Po zaprogramowaniu sama wypełnia się wodą do zadanej głębokości, dozuje zapachy i płyn do kąpieli. Proces napełniania jest sterowany poprzez mikroprocesor, który kontroluje również nastawioną temperaturę. Czyżby koniec z przypadkowym zalewaniem łazienki, domu i sąsiadów? Brytyjczycy są pewni swego.
Bathomatic występuje w kilku wersjach. Oprócz podstawowej (regulacja temperatury i kontrola głębokości) i luksusowej (funkcje perfum, baniek, bicze wodne, dmuchawa, jacuzzi) są oczywiście zgodnie z modą jeszcze dwie odmiany ekologiczne. Zapewne dla spokoju sumienia wersja luksusowa też nosi oznaczenie Eco.
Standardowe Eco wyróżnia przepływowy podgrzewacz, który utrzymuje wodę w odpowiedniej temperaturze przez dłuższy czas: nie tylko przez kilkanaście minut ale nawet parę godzin. W systemie jest ponadto pompa obiegowa, która zapewnia stały obieg wody i ułatwia utrzymanie temperatury. Między poszczególnymi kąpielami system całkowicie wymienia wodę by utrzymać właściwy poziom higieny. Producent deklaruje przy tym, że zużycie energii na utrzymanie temperatury wynosi 1kW/1h.
Wersja Eko Ultimate ma jeszcze dodatkowy gadżet: system dozowania perfum. Zależnie od zamówienia do wyboru jest od 4 do 8 różnych dozowników. A najbardziej luksusowa: hydromasaż i różne programy jacuzzi.
Podstawowy system kontroluje zaś temperaturę wody w najbardziej konwencjonalny sposób. W przypadku spadku temperatury system opróżnia nieco wannę i dolewa cieplejszej wody by zniwelować ochłodzenie. Czyli robi to co zwykle sami próbujemy podczas długiego leżenia w wannie. Nie dziwi zatem, że producent zaleca rozbudowę do wersji Eco
System jest sterowany za pośrednictwem szczelnego szklanego dotykowego panelu lub zdalnie po połączeniu poprzez sieć LAN lub standardowe gniazdo RS232. Producent oferuje 9 wariantów wykończenia (metal) i różnych opcji powłok lakierniczych i standardowego chromu. W grę wchodzi także wykończenie z litego złota. Co ciekawe system jest uniwersalny i pasuje do wanien i kranów w stylu retro jak i minimalistycznych stylizacji.
Na koniec krótko o cenach. Tanio nie jest. Podstawowy system kosztuje 4000 euro. Topowa wersja oznacza wydatek 7200 euro. Możliwość sterowania za pośrednictwem iPhone’a: dodatkowe 650 euro ekstra.








Wysyłam...