Autobus z ekranów LED: śmiała wizja

Autobus z ekranów LED: śmiała wizja

O tym, że LED wcisnął się z impetem w nasze życie: nie trzeba przekonywać. A, że będzie go jeszcze więcej? Oto śmiały projekt autobusu, którego ściany boczne wykonano z przezroczystych ekranów LED. Bliską wizję mogliście już oglądać w ramach szklanych koncepcji Cornig Glass. Pora na coś bardziej mobilnego.

Oto koncept autobusu przyszłości: Willie, którego autorem jest Tad Orlowski. Autobus, jak autobus – można wzruszyć ramionami. Przyjrzyjcie się jednak bliżej. W miejsce tradycyjnych ścian: przezroczyste panele z transparentnymi ekranami LED. Ekranami, które w każdej chwili można przekształcić w panele reklamowe. Ale nie tylko. A co powiecie na ogromny rozkład jazdy, gdy autobus zatrzymuje się na przystanku? Trudno wówczas mieć wątpliwości dokąd zmierza. Ale równie dobrze zamiast reklam i rozkładu może być jeszcze mnóstwo innych treści. Choćby prognoza pogody, klipy filmowe, dodatkowe informacje turystyczne.

 

Z pewnością można byłoby zadać autorowi projektu jedno pytanie: skąd wzięła się inspiracja? Tad Orlowski twierdzi, że wzorował się na współczesnych smartfonach. I ewolucji nowoczesnych telefonów. Nie trudno znaleźć analogie do projektów współczesnych interfejsów w telefonach z różnymi systemami operacyjnymi: od Android, przez iOS a skończywszy na Windows Phone.

Rozważania nad liniami, koncepcją i całym wzornictwem zostawmy projektantom, studentom architektury i pasjonatom. Podobnie kwestie bezpieczeństwa: także zostawmy fachowcom. Warto natomiast spojrzeć na wizję z perspektywy projektowania domu. Jakże łatwo stworzyć śmiałą koncepcję domu, w którym informacja i różne treści będą z nami w każdym miejscu. Kuszące, nieprawdaż? Jakże łatwo wówczas wyeliminować ograniczenia związane z ulokowaniem miejsc na włączniki, panele, gniazdka. To ogromne pole do popisu dla architektów i projektantów wnętrz. Entuzjazm rośnie? Cóż, pora trochę ostudzić zapał.

 

Na swobodę w umieszczaniu paneli LED warto spojrzeć z jeszcze jednej perspektywy. Czy wszechobecność informacji, mocnego światła, migających ekranów będzie tolerowana przez nas samych? Czy w ramach ewolucji dostosujemy się do zmieniających warunków otoczenia? I czy przypadkiem w niedalekiej przyszłości nie powstanie nowe miejsce w domu: salon, czy inne pomieszczenie – niemal całkowicie wolne od zaawansowanej technologii, by zyskać choć trochę wytchnienia od świata techniki wkraczającego w nasze życie coraz śmielej.

 

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *