Bowers&Wilkins: muzyka bezprzewodowo

Bowers&Wilkins: muzyka bezprzewodowo

Moda na bezprzewodowe systemy muzyczne nie przemija. A szczególnie systemy dla produktów Apple. Oto najnowszy gadżet dla użytkowników sprzętu z nowym złączem Lightning. Takim jak w iPhone 5.

Oto nowa stacja muzyczna, którą od razu można zaszufladkować jako stację dokującą. Oczywiście dla produktów Apple. A w szczególności produktów z nowym, węższym złączem ochrzczonym mianem Lightning. To oznacza możliwość wykorzystania sprzętu najnowszej generacji: iPhone, iPod Touch i iPod nano. Oczywiście dzięki strumieniowej transmisji można użyć także innego sprzętu Apple (iPad, komputerów Mac czy sprzetu PC z iTunes). Czyli: AirPlay w standardzie.

Oczywiście nie może się obejść bez odpowiedniej aplikacji. Bowers & Wilkins ma zatem swoją. Do czego się przyda? Do nawiązania połączenia z siecią Wi-Fi oraz do spersonalizowania ustawień. A jakich? Oto jeden z przykładów: wybór urządzenia do którego będzie przesyłana muzyka. Nie trzeba bowiem ograniczać się do jednego głośnika. W każdym pokoju można ustawić po jednym aktywnym zestawie. I stworzyć tym samym zalążek systemu multiroom.

Pytanie: co z jakością dźwięku? W przypadku Bowers&Wilkins nie są to tylko marketingowe chwyty. Firma nie kryje się z tym, że stosuje cyfrowy wzmacniacz klasy D o mocy 2x 20W. Do tego para niewielkich głośników o średnicy 8,7 cm. Głośniki tej samej wielkości instalowano np. przed laty w Fiacie Punto. Brytyjscy konstruktorzy musieli się zatem postarać by wyciągnąć trochę basu: stąd port bass reflex z tyłu aktywnego zestawu. Bez tego trudno byłoby liczyć na bardziej emocjonujące granie.

 

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *