Oszczędzanie energii po niemiecku: oświetlenie

Oszczędzanie energii po niemiecku: oświetlenie

Jak utrzymać rosnące koszty energii pod kontrolą? Rachunki w ryzach? Oto ciekawe rozważania z Niemiec. Rozważania dotyczące oświetlenia w domu. A ściślej dwóch domów. Kamienic w dwóch niemieckich miastach: Sylt i Stuttgart.

W obu kamienicach wymieniono wszystkie żarówki na diody LED. Oczywiście o ciepłej barwie, by łatwiej było przestawić się z żarówek na diody. Zanim jeszcze oceniono same oszczędności energii jurorzy zachwycali się poprawą żywotności źródeł światła a także sprawnością diod LED w porównaniu do zwykłych żarówek. 50 000 godzin pracy jest nie do przecenienia. Co ważne w obu kamienicach stosowano źródła oświetlenia z dwoma wersjami sterowania: możliwością regulacji jasności jak i bez regulacji.

Co istotne całość zintegrowano z systemem zarządzania domową automatyką, co ma również ogromny wpływ na redukcję zużycia energii. Niemniej by porównanie miało sens, ograniczono się jedynie do zmiany oświetlenia. Samo sterowanie automatyką i domowymi scenami świetlnymi pozostało bez zmian. Wniosek z badań jest budujący: oszczędności w obu kamienicach sięgnęły aż 70%. Sporo.  Zasadne jest jednak pytanie. Za jaką cenę?

Podczas rozważań nad źródłami światła pominięto jedno. Na ile oświetlenie LED będzie miało wpływ na zdrowie mieszkańców kamienicy. Jest to wciąż przedmiot badań i rozważań. Wystarczy przytoczyć raport Francuskiej Krajowej Agencji do spraw Bezpieczeństwa żywności, ochrony środowiska i pracowników. Dłuższy i powtarzający się kontakt z oświetleniem LED może wpływać niekorzystnie na wzrok.  A ściślej na zwyrodnienie plamki żółtej, która może prowadzić do utraty widzenia centralnego a nawet ślepoty. Szczególnie zagrożeni są ludzie noszący soczewki, dotknięci afakią a także dzieci. Ponadto problemem jest także ogromna wartość światłości diod LED (wyrażana w Kandelach). Za oślepiające uznawano źródła światła o wartości 10 000 cd/m2 i większe. W przypadku LED nie trudno o produkty, które przekraczały próg nawet tysiąc razy więcej.

W samym raporcie nie brak oczywiście zastrzeżeń i powtarzającego się słowa „może”. Wciąż jest to bowiem przedmiot badań i rozważań, co prowadzi do jednego wniosku. Oszczędzanie za wszelką cenę? Lepiej się nie śpieszyć.

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *