Volvo: w pełni automatyczne parkowanie

Volvo: w pełni automatyczne parkowanie

Automatyczne parkowanie samochodu? Niby to już było, ale tym razem przedstawiamy zupełnie inny projekt niż prezentowany u nas system Audi. Tym razem za wizję automatycznego parkowania zabrało się Volvo. I zgodnie z duchem czasu: bez kierowcy i oczywiście ze smartfonem. Ale w przeciwieństwie do Audi: wystarczy zwykły parking. Bez naszpikowania zaawansowaną technologią. Choćby i taki tuż przy plaży w nadmorskim kurorcie.

Jak to działa?

Z zewnątrz świetnie. Wystarczy wysiąść z samochodu (oczywiście bez gaszenia silnika) i uruchomić aplikację w smartfonie. Zapewne zaraz pojawią się pytania: w jakim smartfonie. Póki co jest to iPhone czyli platforma iOS. Inne systemy nie są jednak wykluczone. Tak przynajmniej deklarują młodzi twórcy rozwiązania. Nie trudno się domyśleć z jakiego systemu operacyjnego korzystają na co dzień.

Dosłownie: klik i gotowe. Samochód zaczyna krążyć po parkingu w poszukiwaniu wolnego miejsca. Nie krąży jednak bezmyślnie. Dzięki odpowiedniemu zestawowi czujników monitoruje przestrzeń dookoła samochodu. Innymi słowy: nikogo nie rozjedzie czy przygniecie do ściany. Przynajmniej teoretycznie, gdyż na wszelki wypadek nie pozwolono nam wejść na parking, by przekonać się czy samochód rzeczywiście nas nie rozjedzie. Z bezpiecznego miejsca śledziliśmy zatem automatyczne parkowanie. Ze znalezieniem miejsca nie było problemu. Podobnie z parkowaniem.

Z przywołaniem z powrotem również bez problemu. Znów aplikacja, parę kliknięć i czekamy. Samochód posłusznie wraca na miejsce. To samo miejsce w którym kierowca opuścił pojazd. Ideał? Cóż, jeszcze nie.

Działa, ale….

Samochód musi być naszpikowany czujnikami parkowania a także wyposażony w system rozpoznawania obiektów (piesi, zwierzęta, inne samochody), więc poruszanie się po parkingu nie stanowi większego problemu. Oczywiście pod warunkiem, że starczy paliwa. Kolejnym warunkiem jest wyposażenie w automatyczną skrzynię biegów. Sam parking nie musi być wyposażony w specjalną infrastrukturę jak w przypadku Audi w Ingolstadt. Ale potrzeba jest bardzo dokładna mapa parkingu. Znacznie precyzyjniejsza niż obecnie dostarczane na potrzeby nawigacji samochodowej. Na cyfrowej mapie potrzebne są bowiem dane o poszczególnych miejscach parkingowych, kierunkowości przejazdu a także wyraźnie zaznaczonych wjazdach i wyjazdach z parkingu. A to nie wszystko. Na obszarze całego parkingu musi być dostęp do sieci telefonii komórkowej. To dzięki niej aplikacja komunikuje się z samochodem. Stąd w przypadku parkingów podziemnych może być problem.

Volvo ma nad czym pracować. Rozważane są różne scenariusze: awaria telefonu w trakcie parkowania, ustępowanie pierwszeństwa podczas jazdy czy rozwiązanie problemu, gdy na to samo miejsce będą polować dwa automatyczne samochody. Jak dotąd priorytetem jest unikanie kolizji, więc zapewne żaden z samochodów nie skorzysta z danego miejsca i będzie poszukiwał dalej.

Kiedy?

Nie prędko. Niestety wspomniane rozwiązanie to sprawnie działający koncept. Ale wciąż koncept. Wbrew pozorom na przeszkodzie nie stoi tylko technika. Trzeba także wziąć pod uwagę kwestie prawne i odpowiedzialność odszkodowawczą. Stąd zapewne przed nami jeszcze nie jedna demonstracja możliwości techniki i oczekiwanie na zielone światło ze strony władz.

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *