Samochody napędzane wodorem – początek społeczeństwa wodorowego?

Samochody napędzane wodorem – początek społeczeństwa wodorowego?

Obecnie na rynku możemy się spotkać z dwoma samochodami z napędem wodorowym, są to: Toyota Mirai i Hyundai ix35. Wkrótce mają się pojawić kolejne. Toyotę Mirai można było zobaczyć kilka miesięcy temu na prezentacji w Warszawie, będącej jednocześnie zapowiedzią zbudowania w Polsce sieci stacji tankowania wodoru. Wodór ma stać się paliwem nowej ery, a ona… właśnie się rozpoczęła.

Wodór można pozyskiwać na różne sposoby – także z użyciem odnawialnych źródeł energii i z odpadów. Dzięki ogniwom paliwowym, z rury wydechowej Mirai zamiast toksycznych spalin wydobywa się czysta woda. Minimum ruchomych części w samochodzie, oznacza rekordowy poziom niezawodności auta.

Toyota Mirai kosztuje w Niemczech równowartość ok. 350 000 zł. Za te pieniądze otrzymujemy samochód z napędem przyszłości, wykończony w standardzie typowym dla aut klasy premium i w pełni wyposażony pod względem bezpieczeństwa. W tym roku Toyota chce sprzedać na całym świecie 700 sztuk tego samochodu. Dlaczego tak mało? Bo nie ma jeszcze rozbudowanej infrastruktury do tankowania wodoru, ale wiemy już, że taka powstanie.

Infrastruktura czystego transportu

Japończycy sami wychodzą z inicjatywą i chcą pomóc w stworzeniu całej sieci stacji tankowania wodoru. Plany nie omijają też Polski. W naszym kraju Grupa PGE ma zbudować do 2030 roku aż 9 takich obiektów. Pierwsze dwa zostaną oddane do użytku już za 2 lata w Poznaniu i Warszawie. Kolejne znajdą się w Białymstoku, Szczecinie, okolicach Łodzi i Trójmiasta, Katowicach, Wrocławiu i Krakowie.

Współpraca pionierów

Toyota zachęca innych producentów aut do wdrożenia technologii wodorowej. W jej ślady pójdą dwie kolejne marki: Honda i Nissan. Prototypy aut napędzanych ogniwami wodorowymi ma Audi i BMW. Gdy na rynku przybędzie modeli z napędem wodorowym i stacji, spadną zarówno ceny tych aut, jak i wodoru. Zbudowanie wodorowego społeczeństwa wymaga współpracy rządów, naukowców, koncernów samochodowych i dostawców energii. Biorąc pod uwagę skalę zaangażowania Toyoty – powinno się udać. Podobnie przecież było z hybrydami.

Jedna technologia – wiele zastosowań

Wodór to pomysł o wiele szerszy, niż rozwiązanie problemów motoryzacji. Oparte na nim ogniwa paliwowe mają zasilać w prąd również domy. W najbliższych latach takie instalacje będzie mieć prawie 1,5 mln japońskich domostw. Według planu, po roku 2030 będzie ich prawie 5,5 mln. Już dziś możliwe jest zasilanie odpowiednio przygotowanego domu niewykorzystaną energią, zgromadzoną w akumulatorach Toyoty Mirai. Prądu z auta może wystarczyć nawet na tydzień funkcjonowania gospodarstwa domowego. Ma to ogromne znaczenie szczególnie w kraju narażonym na klęski żywiołowe, takim jak Japonia.

Wariantów zastosowania ogniw wodorowych jest tyle, ile pomysłów. Koncern Airbus testuje właśnie możliwość ich używania w transporcie lotniczym. Przynajmniej na razie nie zastąpią jeszcze silników odrzutowych, ale mogą z powodzeniem służyć jako napęd pomocniczy do ich uruchamiania i źródło energii elektrycznej, podtrzymujące pracę hydrauliki i klimatyzacji – zarówno w locie, jak i podczas postoju samolotu na lotnisku, eliminując konieczność stosowania zewnętrznych generatorów. Wiele wskazuje na to, że plan japońskich inżynierów powinien się udać, a marzenie o społeczeństwie wodorowym za kilkadziesiąt lat stanie się rzeczywistością.

Komentarze

Kochamy komentarze
Brak komentarzy / Możesz być pierwszy - Skomentuj!

Twoje dane będą bezpieczne! Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Również inne dane nie będą udostępniane osobom trzecim. Wymagane pola oznaczone jako *